Leśny plener ślubny Magdaleny i Dawida
Piękno Magdaleny i Dawida nie potrzebowało efektownej oprawy. Wystarczyła leśna droga, miękkie światło i cisza pomiędzy drzewami. Ona — delikatna i świetlista, w koronkowej sukni oraz wianku z jasnych kwiatów. On — elegancki, spokojny i zawsze odrobinę zwrócony ku niej. Razem wyglądali tak, jakby las nie był miejscem sesji, lecz fragmentem ich własnej historii.
Magdalena miała w sobie niezwykłą lekkość. Koronka, luźno układająca się suknia i zieleń wianka podkreślały ją, ale nie odbierały jej naturalności. Dawid wnosił do zdjęć pewność i klasyczną elegancję, która miękła przy każdym spojrzeniu w jej stronę. W ich portretach jest coś więcej niż dopasowanie — jest uważność na drugą osobę.
Sesja poślubna bez pośpiechu
Najważniejsze obrazy powstawały wtedy, gdy niczego nie przyspieszaliśmy. Dłoń położona na sukni, zamknięte oczy, czoła spotykające się na krótką chwilę. Magdalena i Dawid nie grali bliskości przed aparatem. Ona po prostu była między nimi — spokojna, widoczna i pozbawiona niepotrzebnych deklaracji.
Paproć trzymana między dłońmi, sukienka rozsypana na leśnej ściółce i portrety oglądane jakby przez liście sprawiły, że ta sesja stała się trochę snem, a trochę wspomnieniem. Fotografie pozostały subtelne, choć nie są kruche. Jest w nich czułość pięknej pary, która nie musi niczego udowadniać.
Leśny plener ślubny w naturalnym świetle
Las pozwolił odsunąć wszystko, co zbędne. Nie było monumentalnych wnętrz ani scenografii konkurującej z emocjami. Zostały jasna suknia, ciemny garnitur, zieleń i dwoje ludzi, którzy wyglądali pięknie przede wszystkim dlatego, że byli przy sobie zupełnie swobodni.
Jeśli marzy Wam się sesja ślubna w lesie lub kameralny plener poślubny w naturalnym świetle, więcej informacji znajdziecie na stronie fotograf ślubny Podkarpacie oraz w realizacjach fotograf ślubny Rzeszów .