Kędzie · stadnina koni · Podkarpacie Kędzie · horse stable · Podkarpacie
Sesja narzeczeńska z końmi
Dominika i Jakub
Engagement session with horses
Dominika and Jakub
Sesja narzeczeńska z końmi Dominiki i Jakuba była czymś więcej niż spotkaniem przed aparatem. To pierwsza, spokojna część ich ślubnej historii: czas na oswojenie obiektywu, poznanie mojego sposobu pracy i stworzenie pamiątki, która nie zaczyna się dopiero w dniu ślubu.
Dominika and Jakub's engagement session with horses was more than a meeting in front of the camera. It became the quiet opening chapter of their wedding story: a chance to become comfortable with the lens, discover how I work and create a memory that begins long before the wedding day.
Sesja narzeczeńska z końmi - blisko tego, co ich łączy
Dominika i Jakub są moją przyszłą Parą Młodą. Zanim spotkamy się w rytmie przygotowań, ceremonii i wesela, chcieli zobaczyć, jak wygląda praca ze mną wtedy, gdy nikt jeszcze nie sprawdza godziny, obrączki spokojnie czekają, a najważniejszym planem dnia jest po prostu bycie razem. Sesja przedślubna pozwoliła nam się poznać, porozmawiać i zbudować swobodę, która w dniu ślubu okazuje się bezcenna.
Rodzinna pasja i stadnina koni w miejscowości Kędzie
Miejscem sesji została stadnina koni w miejscowości Kędzie, związana z rodzinną pasją Dominiki. Konie nie były tu dekoracją ustawioną do zdjęcia. Należały do tej opowieści tak samo naturalnie jak dotyk, spojrzenia i śmiech pomiędzy kolejnymi ujęciami. Przy nich nie da się niczego przyspieszyć ani przesadnie wyreżyserować, dlatego fotografie szybko znalazły własny, prawdziwy rytm.
Otwarta przestrzeń, przygaszone niebo i kolory ziemi nadały kadrom spokojny, niemal filmowy charakter. Była jazda konna, szerokie ujęcia pól i bliskie portrety, w których stadnina na chwilę znikała, a zostawali tylko oni. Dominika - swobodna i mocno osadzona w miejscu, które dobrze zna. Jakub - blisko niej, z elegancją bez pozy i spokojem, który dobrze wygląda nie tylko na zdjęciach.
Po co robić sesję narzeczeńską przed ślubem?
Taka sesja jest pamiątką z czasu, który zwykle mija szybciej, niż się wydaje, ale ma też drugie znaczenie. Para poznaje fotografa, widzi, jak prowadzę spotkanie i przekonuje się, że przed obiektywem nie trzeba niczego grać. Ja z kolei poznaję ich gesty, tempo i sposób bycia razem. W dniu ślubu nie zaczynamy więc od przedstawiania się - wracamy do rozmowy, która już trwa.
Sesja narzeczeńska Dominiki i Jakuba stała się pierwszym rozdziałem ich wspólnej opowieści przed ślubem: osobistym, bliskim i zapisanym w miejscu, które ma dla nich znaczenie. Bez scenografii udającej życie. Z końmi, rodzinną pasją i uczuciem, które nie potrzebowało specjalnych wskazówek.
Zobacz także portfolio fotografii ślubnej oraz inne historie par na blogu.
An engagement session with horses - close to what connects them
Dominika and Jakub are one of my future wedding couples. Before we meet again among preparations, the ceremony and the reception, they wanted to see what working with me feels like when no one is checking the time, the rings are still waiting and the only plan is to enjoy being together. The session gave us room to talk, get to know one another and build the ease that becomes invaluable on a wedding day.
A family passion and a horse stable in Kędzie
We met at a horse stable in Kędzie, a place connected with Dominika's family passion. The horses were never props arranged for the camera. They belonged to this story as naturally as touch, glances and laughter between photographs. Nothing around them can be rushed or directed too precisely, so the session soon found its own honest pace.
Open fields, a muted sky and earthy colours gave the photographs a quiet, cinematic character. There was horse riding, wide views across the countryside and close portraits in which the stable disappeared for a moment and only the two of them remained. Dominika was at ease in a place she knows well; Jakub stayed close, elegant without posing, with a calmness that works far beyond the frame.
Why have an engagement session before the wedding?
It preserves a season of life that usually passes faster than expected, but it also does something equally important. The couple gets to know their photographer, sees how I guide a session and discovers that there is nothing to perform in front of the camera. I learn their gestures, pace and way of being together. On the wedding day we do not begin with introductions - we return to a conversation that has already started.
Dominika and Jakub's engagement session became the first chapter of their story before the wedding: personal, intimate and recorded in a place that genuinely belongs to them. No scenery pretending to be real life. Just horses, a family passion and a connection that needed very little direction.
Explore my wedding photography portfolio and discover more stories on the blog.
Planujecie własną sesję narzeczeńską? Planning your own engagement session?
Opowiedzcie mi o miejscu, pasji albo zwyczajnej rzeczy, która jest naprawdę Wasza. Od tego najczęściej zaczynają się najlepsze zdjęcia.
Tell me about a place, a passion or an ordinary thing that truly belongs to the two of you. That is where the best photographs usually begin.