Poznałem ich i pomyślałem, co za otwarci, pozytywni ludzie (ponoć pozytywni przyciągają pozytywnych, więc nasze wspólne spotkanie traktuję jako komplement od losu )! Ula, Emilka i Kuba, bo o nich mowa, to wspaniała, zakręcona rodzina z tanecznym zacięciem. Kuba jest królem dyskoteki, 7-letnia Emilka uczęszcza na balet, a Ula – co widać na załączonych fotkach – dzielnie dotrzymuje im kroku.
Poznali się przez wspólnego przyjaciela. Pojechali nad Solinę i tak to się zaczęło…
Oboje uwielbiają podróże , mają podobne poczucie humoru i wzajemnie podsycają swoje pasje. Kuba kocha geografię – jako znawca większości flag, map i stolic, wpędza Żonę w kompleksy intelektualne. Ona rewanżuje się na parkiecie, przeganiając wianuszek otaczających Kubę fanek.

 

Ale najlepiej oddajmy głos im samym:

Kuba: „Ula jest zorganizowana, ambitna, opiekuńcza, empatyczna i piękna”
Ula: „Kuba jest piękny i lubi się przytulać”

Faktycznie lubi – ja też zauważyłem…