Jako dziecko często rozpaczałem z powodu kończącego się lata. Po części denerwowała mnie perspektywa zimy i deszczów, acz swoje dokładał również początek roku szkolnego. Jednak po dotarciu do wieku „późnego” nastolatka zacząłem dostrzegać coś czego nie widziałem wcześniej – ciepłe, czerwone barwy i jesienne krajobrazy, które mogą stanowić wyjątkowe tło dla sesji zdjęciowych (…teraz pewnie wiecie czemu zawsze naciskam na zdjęcia jesienią…). W takich właśnie warunkach wybraliśmy się w teren wraz z Nadią i jej wesołą rodziną…

 

Pierwsze urodziny dziecka to zawsze ogromna radość – pociecha zaczyna już pierwsze kroki, pierwsze słowa, i… w przypadku Nadii pierwsze profesjonalne sesje jako modelka! W całym wydarzeniu (jako wierni asystenci) towarzyszyli jej: rodzice – Agnieszka i Tomek oraz ojciec chrzestny wraz z dziadkami. Jako tło naszych zdjęć wybraliśmy malownicze okolice Rzeszowa na skraju Straszydla i Hermanowej. Co sądzicie o finalnym efekcie? 🙂