Jeżeli czytaliście ostatni wpis to wiecie jaką pogodą uwielbiam najbardziej – polską złotą jesień. W takim klimacie wraz z Dominiką i Tomkiem udaliśmy się do pobliskiego lasu na sesję narzeczeńską.
Muszę przyznać, że kolorystyka całego reportażu wyszła niesamowicie – idealnie wpasowały się tu kontrastowe kolory zakochanych z żółtą barwą słońca, która delikatnie rozświetlała las.

 

Poznajcie przyszłą Parę Młodą, przez krótki wstęp napisany przez Dominikę:

 

To że się spotkaliśmy to jeden wielki przypadek.
Akurat w firmie w której Tomek potrzebowali osoby na okres wakacji i właśnie tam się poznaliśmy. Najśmieszniejsze jest to, że jesteśmy z jednej miejscowości i Tomek przejeżdżał tyle razy koło mojego domu wcześniej i nie było nam dane się spotkać… ale może właśnie tak miało być?

Jakoś od początku obydwoje poczuliśmy, że coś nas do siebie ciągnie. Tomek jest optymistą bardzo łatwo nawiązuje kontakt z nową osobą (ze mną tak szybko jednak się mu nie udało długo się musiał starać) jak ma dobry humor to potrafi rozbawić każdego tak, że przy nim często mięśnie brzucha mogą boleć od śmiechu. Wszyscy mówią, że przy mnie zmienił się na lepsze: rzucił palenie, zapuścił włosy, bo wcześniej golił się na łyso. Lubi zwierzęta ma psa i kota zwariowany charakter mają po właścicielu. Tomek lubi aktywnie spędzać czas – w wolnych chwilach biega, jeździ na rowerze, albo pływa. W okresie jesiennym chodzi na grzyby, a jak czas pozwala czyta książki… i choć nie wygląda na takiego jest bardzo romantyczny.
Jeśli chodzi o mnie to taka cicha woda, która czasami lubi rwać brzegi. Jestem pesymistką o romantycznym usposobieniu, trochę za bardzo ufam ludziom choć już nie raz przez to miałam problemy.